Banner Logo
Banner MCK Sokół
 
 Dwór Aktualności Literatura Mapy Linki Kontakt

Serdecznie witamy. Ta strona poświęcona jest dworom (a także dworkom, pałacom i pałacykom, również willom - ale nie zamkom) usytuowanym w obecnych granicach administracyjnych Małopolski.
Znajdą się tu informacje na temat dworów -
ich położenia, architektury, historii, stanu obecnego i wiele innych ... - istniejących (jeszcze!) w naszym regionie, a w niektórych przypadkach już nie istniejących, ale ze względu na swoją historię, dzieje zamieszkujących je rodzin lub po prostu formę architektoniczną - znaczących dla tego skrawka ziemi ...

DWÓR POLSKI

  

drzewa drzewa drzewa
liście liście
wiatr
okna okna
lampy
dwuskrzydłowe drzwi
szabla
zegar
portrety
Ziemia Święta za szkłem
Ostrobramska na ścianie
Piłsudski z brązu

nic

(Jerzy Narbutt Dwór)


Polski dwór to jedna z najbardziej charakterystycznych cech polskiego pejzażu – tego naturalnego, ale także tego duchowego – pejzażu polskiej historii, polskiej kultury...Trwał od zawsze. W zmieniającej się historii kraju był ostoją tradycji, obyczaju, patriotyzmu. Był centrum walki o przetrwanie narodowe i odrodzenie państwowe w okresie zaborów. Muzeum pamiątek narodowych, na których wychowywały się kolejne pokolenia. Powstawał przez pokolenia i dla pokoleń. Jak pisze Zygmunt Gloger: ...dwór staropolski powstawał odśrodkowo, rozwijał się i uzupełniał od wnętrza na zewnątrz, a nie przeciwnie; nie był nigdy od razu gotów i dlatego ani z góry pomyślanej architektury ani zamkniętej, organicznej niejako artykulacyi posiadać nie mógł. Stawał się powoli, robił się, rósł, aż stał się i urósł w pełnię. Miał też swoją biografię, jak człowiek, a ta historja jego życia czytała się w jego przystawkach, dobudówkach i przebudówkach. Nie był prędzej skończenie gotów, zanim nie zmieścił wśród swoich ścian trzech pokoleń. Dziad go zaczął, wnuk dopiero ukończył. (...) Nie miał też dwór staropolski prawie nigdy architektonicznej jedności, musiał być do pewnego stopnia architektonicznym aglomeratem, ale improwizowanym układem swoich mas i członków nabierał malowniczości, a że był szczerym wyrazem życia, potrzeby, obyczaju, smaku kilku pokoleń – miał charakter.

W historii architektury dworskiej nie było zatem wielkich przełomów. Nie pozwalała na to także ideologia sarmartyzmu – dwór miał być ostoją ziemiańsko-szlacheckich tradycji, dalekim od kosmopolitycznych nowinek, symbolem rodzimości, skromności i domowego zacisza...

Marek Kwiatkowski we wstępie do albumu Stanisława Markowskiego „Dwór polski” tak podsumowuje przemiany w kształtowaniu się polskich siedzib szlacheckich: Style historyczne w architekturze dworów można odczytać głównie z ich frontów. Renesans wprowadził słupki, ganki, loggie, attyczki, natomiast w prostokątnej bryle – narożne alkierze, które trwać będą przez następne stulecia, do połowy XVIII wieku. Barok zaznaczył się mansardowymi, łamanymi dachami, czasami wysokim trójkątnym lub trójlistnym szczytem. Klasycyzm, który pozostawił stosunkowo najwięcej przykładów, przyozdobił dwór polski „rzymskim” kolumnowym portykiem, rzadziej arkadowym, zwieńczonym trójkątnym tympanonem. Takie ozdobne wejścia, sytuowane zazwyczaj pośrodku fasady, pojawiły się pod koniec XVIII stulecia, i to nie tylko w nowo budowanych dworach (przeważnie już z cegły z powodu „ginięcia” modrzewia), ale także starsze dwory i dworki zaczęto wtenczas upiększać cztero- a bywało i sześciokolumnowymi portykami, nierzadko „monumentalnymi”. Kolumnowy, „klasyczny” portyk, dostawiony do niskiego zazwyczaj budynku, krytego czapą wysokiego, gontowego dachu, stał się nieodzownym elementem typowego polskiego dworu szlacheckiego. (...)Wjazd do dworów z gościńca prowadził zazwyczaj długą aleją wysadzaną drzewami. Z tylu, za dworem rozciągał się park, w mniejszym lub większym stopniu „planowany” i zazwyczaj starannie utrzymany. W drugiej połowie XVIII wieku zaprzestano przestrzegania symetrii, prowadząc swobodnie wijące się alejki wśród kęp drzew i krzewów. Teren parku urozmaicały oczka stawów, a także zielone, nie zarośnięte połacie łąk i polan. Po bokach dworu umieszczano zazwyczaj budynki gospodarcze z własnymi „dziedzińcami”. (...)Wyposażenie dworów nie było ani bogate ani wytworne. Wnętrza ogrzewały kominki, zazwyczaj „szafiaste”, o dużej powierzchni grzejnej. W bogatszych dworach stawiano je z kamienia, najczęściej z piaskowca, a niekiedy – i z marmuru. (...) Później zastępowały je lub uzupełniały (dostawiane w co obszerniejszych salach) piece, nierzadko o oryginalnych ozdobnych formach i kolorowych, często malowanych kaflach. Ściany sypialni i pomieszczeń używanych na co dzień ocieplano, zawieszając wełniane, zazwyczaj orientalne kobierce. Nad łóżkiem gospodarza, obok ryngrafu z Matką Boską, wisiała szabla, a czasem nawet i dwie, by zawsze – w razie niebezpieczeństwa – broń była „pod ręką”. Około połowy XVIII wieku ściany niektórych na ogół mniejszych pomieszczeń wybijano, na wzór pałacowych, ozdobnymi tkaninami. Tynkowanie i bielenie ścian jest już późniejszą historią, podobnie jak wyklejanie wnętrz tapetami. Stropy w dworach były drewniane, z widocznymi belkami konstrukcyjnymi, biegnącymi przez całą długość lub szerokość pokoju. Czasem zdobiono je malowidłami typu arabeskowego; malowidła w tym stylu pojawiały się niekiedy także nad oknami i drzwiami. Na podłogach, ułożonych z prostych, heblowanych i woskowanych desek, kładziono wyprawione futra upolowanych zwierząt. Liczne poroża jeleni, głowy dzików, a czasem niedźwiedzi – trofea będące powodem dumy właściciela – zdobiły ściany paradnych sal: jadalnej i bawialni.

Tak, w dużym skrócie, wyglądał typowy dwór polski. Jego wyznacznikami stał się wysoki, łamany dach wieńczący parterową bryłę, kolumnowy portyk, dwutraktowy układ pomieszczeń, z sienią i salonem na osi, często wysuniętym ryzalitowo przed lico fasady ogrodowej. I jeszcze jedno – bryła budynku przeważnie usytuowana była „na godzinę jedenastą”. Władysław Łoziński uzasadnia to następująco: Mądrym zwyczajem polskim przestrzegano, aby dwór był budowany „na jedenastą godzinę”, to jest, aby jego czoło, czyli fasada frontowa miała pełne słońce o tej porze dnia, kiedy ono nie dobiega jeszcze samego południa. Tym sposobem wszystkie strony domu miały słońce o pewnej porze dnia, podczas gdy dwory z czołem na pełne południe nie mogły go mieć w tylnych, ku czystej północy zwróconych pokojach.
 
Wróć ...
Drukuj Drukuj
Poleć znajomemu  Poleć znajomemu
szlaki malopolski
Copyright © 2007 www.dworymalopolskie.pl

Projekt i realizacja: www.chariot.pl
Powered by: Chariot CMS 3.3 Advanced
[X]

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz określić w Twojej przeglądarce.