|
| |
Tuż za wschodnią granicą województwa małopolskiego stał do niedawna dwór – jedna z najładniejszych siedzib ziemiańskich w tym regionie, a z pewnością jeden z najcenniejszych zabytków gminy Pilzno. Wzniesiony w pierwszej połowie XIX wieku, szeroko rozsiadły, jak wszystkie szlacheckie dwory, z portykiem kolumnowym od frontu i owalnym ryzalitem mieszczącym reprezentacyjny salon od strony ogrodu. ("stare" zdjęcie dworu pochodzi z albumu Macieja Rydla "Jam dwór polski..."
|
Przez szereg lat był własnością rodziny Krasuckich. Znalazł też swoje miejsce w polskiej literaturze – z nim związane były losy bohaterów powieści historycznej „Murdelio” Zygmunta Kaczkowskiego, wydanej w 1851 roku. Po wysiedleniu po wojnie ostatnich właścicieli – Jana i Adama Preisnerów – dwór zamieniony został na szkołę, a po wybudowaniu w sąsiedztwie w latach 60. nowej „tysiąclatki”, stał się mieszkaniem dla nauczycieli. Na początku lat 80. został opuszczony i przez kolejne lata ulegał stopniowej dewastacji. W końcu został wystawiony na sprzedaż i podobno znalazł nowego właściciela...
Dziś po dworze zwiernickim pozostało już tylko wspomnienie i kupa gruzów z zawalonych ścian i dachu... czy rzeczywiście, z chwilą pozbycia się „niewygodnego zabytku” miejscowe władze i służby konserwatorskie mają „problem z głowy” i dalsze losy obiektu już ich nie dotyczą?
Każdego roku tracimy w podobny sposób nie tylko piękne i ważne obiekty dawnej architektury. Tracimy ważny kawałek polskiej historii i kultury. My, wszyscy.
|
| |