Banner Logo
Banner MCK Sokół
 
 Dwór Aktualności Literatura Mapy Linki Kontakt

Serdecznie witamy. Ta strona poświęcona jest dworom (a także dworkom, pałacom i pałacykom, również willom - ale nie zamkom) usytuowanym w obecnych granicach administracyjnych Małopolski.
Znajdą się tu informacje na temat dworów -
ich położenia, architektury, historii, stanu obecnego i wiele innych ... - istniejących (jeszcze!) w naszym regionie, a w niektórych przypadkach już nie istniejących, ale ze względu na swoją historię, dzieje zamieszkujących je rodzin lub po prostu formę architektoniczną - znaczących dla tego skrawka ziemi ...

NOWA KSIĄŻKA O DWORZE W TARNOWIE

2011-01-10 21:16:41 
31 stycznia o godz. 18.00 w Muzeum Etnograficznym w Tarnowie będzie miała miejsce promocja książki Piotra Gryglaszewskiego „Onitschówka w Tarnowie”. Jest to już druga, po „Dworze w Jeżowie”, monografia tego autora związana z siedzibami szlacheckimi naszego regionu.
„W obu dworach, jakże różnych choćby ze względu na ich wiek i wartość historyczną, wielkość wydarzeń i zasługi ich mieszkańców, splatają się losy tych samych postaci. I mają podobnie magiczną siłę przyciągania. Oba miały też szczęście przetrwać trudne czasy niszczycielskiego komunizmu” .Książka między innymi w sprzedaży: www.wilczyska.eu oraz www.merlin.pl

Fragment rozdziału wstępnego "Onitschówki":


Malowniczy dworek położony wśród eklektycznej, głównie XIX wiecznej zabudowy ulicy Krakowskiej w Tarnowie do niedawna jeszcze nosił nazwę Onitschówka. Ilu tarnowian pamięta tę nazwę? Ilu potrafi wskazać jej genezę? Nie była to nazwa oficjalna, stąd próżno jej szukać w urzędowych dokumentach, lecz potoczna, utworzona przez tarnowian w końcu XIX wieku, a gdy tych już zabrakło, zniknęła z pamięci następnych pokoleń. Czyż nie jest o wiele piękniejsze nazywanie budynków „imionami” miast oficjalnej, urzędowej, suchej numeracji? Współczesnej identyfikacji gwoli, chodzi o realność położoną przy ulicy Krakowskiej oznaczoną numerem 10, a miano Onitschówka, czasem też Onytschówka lub Onyczówka, pochodzi od nazwiska Onitsch (czytaj Onycz) – właścicieli dworu na przełomie XIX i XX wieku.
Początki tego dziś śródmiejskiego, a niegdyś podmiejskiego, leżącego na terenie wsi Strusina, dworu nie są znane. Powstał on zapewne w drugiej połowie lub pod koniec XVIII wieku. Widoczny jest na planie miasta sporządzonym w 1796 roku przez Franza von Grottgera w sąsiedztwie innych budynków, które wskazują, że był częścią podmiejskiego folwarku. Cofnięty nieco od linii zabudowy traktu prowadzącego od jednej z bram miejskich ku Krakowowi, który to trakt przekształcił się z czasem w obecną ulicę Krakowską, otoczony był obszernym ogrodem, z którego pozostała do dziś niewielka część.
W przeszłości Onitschówka była dworem mieszkalnym zacnych obywateli Tarnowa. Zanim jeszcze nadano jej to miano, właścicielami byli m. in. Ramułtowie i Boguszowie, potem wymienieni już Onitschowie i ich spadkobiercy. W niej działało pierwsze w Tarnowie przedszkole prowadzone według metody freblowskiej. Planowano również utworzenie w tym dworku muzeum miejskiego. Dwukrotnie, pod koniec XIX i na początku XX wieku, zagrożona była wyburzeniem, gdy na jej miejscu zamierzano wybudować najpierw szkołę, a potem teatr. Oparła się przeciwnościom losu i bezduszności urzędników, lecz opuszczona – popadła w ruinę. Dziś, pieczołowicie odrestaurowana, mieści Oddział Etnograficzny Muzeum Okręgowego w Tarnowie i jest ozdobą ulicy Krakowskiej. Zdumiewające, że ten bogaty w historię dom nie doczekał się obszerniejszej monografii, prócz krótkiego szkicu niestrudzonego badacza i popularyzatora dziejów Tarnowa – Antoniego Sypka.
Przedstawiając historię tego dworu będzie okazja przybliżyć Czytelnikom dzieje także innych rodzin, nie będących jego właścicielami, ale mieszkających ongiś w Onitschówce i związanych ściśle z Tarnowem w XIX i na początku XX wieku: Scharffów i Grabczyńskich.
Przez książkę przewinie się też poczet artystów – właścicieli dworu oraz ich bliższych i dalszych krewnych, którzy w Onitschówce często gościli: Ludwik Ramułt – wybitny architekt lwowski, Bronisława Rychter–Janowska – malarka polskich dworów, Stanisław Janowski – malarz, scenograf i reżyser, Gabriela Zapolska – dramatopisarka i aktorka. Również potomkowie dawnych właścicieli – Roman Gryglaszewski, Halina Gryglaszewska i Andrzej Zieliński – byli lub są nadal związani z teatrem. Onitschów odwiedzali – nie w Tarnowie, ale w ich innym majątku, w Jeżowie – Artur Grottger, Stanisław Wyspiański, Józef Mehoffer i Władysław Łuszczkiewicz. Związki Onitschówki ze sztuką były więc bardzo bliskie.
Z zachowanego albumu rodzinnego Onitschów przypomnimy portrety wielu tarnowian z przełomu XIX i XX wieku. Te perełki „sztuki malowania światłem” publikowane są po raz pierwszy. W większości niestety anonimowe; być może ktoś rozpozna wśród nich swoich dziadków lub pradziadków?
Książkę uzupełnia krótka historia Oddziału Etnograficznego Muzeum Okręgowego w Tarnowie, opis jego interesujących zbiorów, organizowanych wystaw i imprez. Dzięki Muzeum dworek otrzymał „drugie życie”.

Podawać dawne dzieła przodków do pamięci potomnych, przywoływać cnoty pradziadów najodleglejszym wnukom; w każdym narodzie i w każdym czasie zaszczytnym było zawodem. ... i gdy przed rokiem kończyłem pisać Dwór w Jeżowie – Szlacheckie gniazdo nad Białą Dunajcową wiedziałem już, że kolejną książkę poświęcić należy Onitschówce. W obu dworach, jakże różnych choćby ze względu na ich wiek i wartość historyczną, wielkość wydarzeń i zasługi ich mieszkańców, splatają się losy tych samych postaci. I mają podobnie magiczną siłę przyciągania. Oba miały też szczęście przetrwać trudne czasy niszczycielskiego komunizmu.

Onitschówka w Tarnowie – Od podmiejskiego dworu do Muzeum Etnograficznego jest więc kontynuacją podróży do miejsc, z których wywodzi się przeszłość, a nie oczekuje się już w nich przyszłości; cieszy fakt, że nadal żyje i służy innym. Dziś służy sztuce. Czyli temu właśnie, co jej dawni włodarze tak bardzo kochali. Parafrazując motto do tej książki – wspólnota przeszłości i teraźniejszości jest czymś o wiele istotniejszym niż każda z nich z osobna. Może żal tylko, że nie ostała się do dziś stara rozłożysta lipa – rosnąca niegdyś przed podjazdem – drzewo, które przez sto lub więcej lat było świadkiem dziejów dworu i jego mieszkańców, materialnym łącznikiem czasów przeszłych i współczesnych. Czy tylko materialnym? Aliści drzewa też mają częstokroć duszę i tę duszę – z natury swojej nieśmiertelną – czuje się i dziś we dworze. Czytaj więc łaskawy czytelniku i sprzyjaj.  (Piotr Gryglaszewski)

 
Wróć ...
Drukuj Drukuj
Poleć znajomemu  Poleć znajomemu
szlaki malopolski
Copyright © 2007 www.dworymalopolskie.pl

Projekt i realizacja: www.chariot.pl
Powered by: Chariot CMS 3.3 Advanced
[X]

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz określić w Twojej przeglądarce.