Popadający dziś w ruinę pałac był dla naówczas władających Pszczyną Anhaltów drugim pod względem ważności, po zamku pszczyńskim. Kilkanaście lat temu przejęło go na własność miasto. Naprawiono wysoki, mansardowy dach, więźbę drewnianą zastąpiono stalową konstrukcją, położono też nową dachówkę. Nie udało się jednak znaleźć chętnego do wydzierżawienia obiektu. Bogdan Spiż, właściciel niewielkiej sieci browarów i klubów muzycznych, który planował stworzyć tu miejsce, gdzie oprócz ważenia piwa można by się także bawić, po kilku latach zrezygnował.
Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice |