|
Z rodziny Korycińskich największe zasługi dla tego regionu przypisuje się Krzysztofowi Piotrowi Korycińskiemu (1577-1636) – kasztelanowi wojnickiemu, staroście gniewkowskiemu, założycielowi miasta Alwernia. W 1616 roku podarował on bernardynom z Krakowa zalesioną górę Zaskale położoną w zachodniej części wsi Poręba. Na niej postanowił ufundować klasztor i kościół, wzorowany na włoskiej pustelni „La Verna” związanej z osobą św. Franciszka, która zrobiła na nim wielkie wrażenie podczas pobytu w Toskanii. Wkrótce zbudowano drewniany kościół wraz z niewielkim klasztorem. W latach późniejszych powstał kościół murowany, a w XVIII wieku po wschodniej stronie klasztoru powstało osiedle, które w 1796 roku wzmiankowane już było jako miasto Alwernia. Wówczas właścicielem klucza porębskiego była już rodzina Szwarcenberg Czernych herbu Nowina.
Dobra porębskie nabył w 1758 roku Franciszek Szwarcenberg Czerny. Był on starostą parnawskim i łowickim, kasztelanem oświęcimskim i wojnickim. Karierę swą zawdzięczał w znacznym stopniu koligacjom z Nielepcami oraz Szembekami, w tym z biskupem kujawskim i poznańskim, a później arcybiskupem gnieźnieńskim Krzysztofem Szembekiem, u którego pełnił rolę marszałka nadwornego. Dzięki ożenkom, spadkom i zakupom stał się posiadaczem dosyć pokaźnego majątku. Od 1720 roku był właścicielem klucza andrychowskiego (po Stanisławie Szwarcenberg Czernym), gdzie przyczynił się w znacznym stopniu do rozwoju rzemiosła tkackiego w Andrychowie. W 1758 roku, oprócz klucza porębskiego, nabył jeszcze Wilamowice, a cztery lata później Czaniec. Był również fundatorem licznych kościołów na Ziemi Andrychowskiej (Andrychów, Inwałd, Komorowice, Poręba Żegoty, Czaniec), a także inicjatorem przebudowy obronnego dworu w Czańcu.
Po śmierci Franciszka Szwarcenberg Czernego w 1764 roku klucz porębski przypadł w podziale jednej z jego córek z pierwszego małżeństwa (z Teresą z Nielepców), Mariannie Katarzynie, żonie miecznika ostrzeszowskiego Józefa Szembeka ze Słupowa herbu własnego. Po śmierci Marianny (1764) i Józefa (1765), majątek przeszedł w ręce ich syna Aleksandra, który zapoczątkował tzw. porębską linię Szembeków. Za czasów Aleksandra Szembeka i jego żony, Urszuli hr. Wielopolskiej herbu Starykoń (ślub ok. 1770 roku) przeprowadzono około 1782 roku modernizację rezydencji w Porębie Żegoty i jej otoczenia.
Dwór w Porębie istniał już od wieku XVII (wcześniej znajdował się tu podobno gródek rycerski, lecz jego lokalizacja nie została ustalona). Zachowany do dzisiaj układ przestrzenny powstał po 1700 roku, w wyniku odbudowy dworu po zniszczeniach związanych z wojnami szwedzkimi, którą przeprowadził jeszcze Jakub Władysław Morsztyn, dziedzic dóbr porębskich w wyniku mariażu z jedną ze spadkobierczyń Korycińskich. Kolejna przebudowa, przeprowadzona przez Aleksandra Szembeka, zapoczątkowała okres największej świetności pałacu.
W połowie XIX wieku Józef Łepkowski zanotował: Wróciwszy na gościniec i jadąc nim dalej, stajemy w Porębie. [...] Poręba należy do piękniejszych i zamożniejszych wsi w Krakowskiem. Zamożność ta okazuje się w schludnych, czystych zabudowaniach wieśniaków i w dostatnich, pięknych zakładach dworskich. Jadąc koło dworu gościńcem, z prawej strony ujrzymy piękny, tysiącznymi kwiatami po wzgórzu rozłożonymi ubarwiony ogród, który dopiero w czasie twardej zimy traci kwiecistą swoją sukienkę, a do Krakowa, a nawet i dalej, rokrocznie dostarcza znaczny zapas cytryn i ananasów. Po lewej rozlały się szyby dwóch stawów, a po ich gładkim przezroczu ślizga się srebrzysty łabędź, ciekawym i śmiałym okiem przypatruje się podróżnemu.
Aleksander Szembek zmarł w 1806 roku; po nim majątek odziedziczył syn Józef, ożeniony z Katarzyną z Patelskich herbu Ostoja. Mieli oni dwóch synów – Adama i Józefa Macieja. Po śmierci Józefa w 1874 roku, Poręba przypadła Józefowi Maciejowi, a następnie jego synowi – Zygmuntowi (1889). Zygmunt nie był jednak długo właścicielem Poręby – wkrótce odsprzedał ją swemu stryjecznemu bratu, Józefowi, synowi Adama i Zofii z Szymanowskich herbu Ślepowron, który pozostawał w Porębie aż do śmierci w 1929 roku.
Około 1906 roku następuje rozbudowa i modernizacja pałacu. Autorem projektu był Tadeusz Stryjeński. Zmieniono wówczas układ komunikacyjny pałacu, przebudowano prawą oficynę, dobudowano taras w elewacji ogrodowej. W elewacji frontowej wprowadzono podziały pilastrowe i neorokokowy kartusz z herbami Szembeków i Wielopolskich (Starykoń). Całość nakryto nowymi gontowymi dachami. Pałac otrzymał instalację wodną, kanalizację, centralne ogrzewanie.
Ostatnim właścicielem Poręby przed wybuchem drugiej wojny światowej był syn Józefa i Ludwiki z Wielopolskich, Adam (zmarł w Londynie w 1962 roku).
W 1945 roku podczas stacjonowania w pałacu wojsk sowieckich wybuchł pożar, który strawił dachy i część pałacowych wnętrz. Dzieła zniszczenia dopełniły grabieże okolicznych mieszkańców..
Po wojnie w zachowanych czworakach folwarcznych mieściły się różne instytucje: Prezydium Gromadzkiej Rady Narodowej w Porębie Żegoty (zlikwidowane w 1962), Izba Porodowa (funkcjonowała jeszcze w latach 60.), Gminna Spółdzielnia Samopomoc Chłopska (od 1967), Kółko Rolnicze (od 1969), Spółdzielnia Mleczarska (od 1971). W 1987 roku majątek został przejęty przez Spółdzielnię Produkcyjną „Okleśna”, która doprowadziła ruiny pałacu do ostatecznej dewastacji.
W okresie powojennym w części ocalałej dawnej oficyny mieszkały również dwie ostatnie przedstawicielki rodu Szembeków – Maria i Zofia (siostra Adama). To właśnie Zofia w 1956 roku przeniosła prochy przodków ze zdewastowanego mauzoleum w parku dworskim do kaplicy na miejscowym cmentarzu. Obie Szembekówny zmarły w latach 60. XX wieku i zostały pochowane na cmentarzu, w mogiłach usytuowanych nieopodal kaplicy...
W 1990 r. zabytkowy kompleks pałacowo-parkowy przeszedł na własność gminy Alwernia. We wrześniu 2002 roku dwór i czworaki, położone na pow. 1, 72 ha, wystawiono na sprzedaż w drodze przetargu. Działkę kupiła Polka zamieszkała we Włoszech, płacąc za nieruchomość 325.300 zł. |